Ceny mieszkań w przyszłym roku – prognozy

Data opublikowania: 29 października 2020

Czy druga fala pandemii zachwieje rynkiem nieruchomości? Czy niepewna przyszłość i strach przed utratą pracy przełożą się na ostrożniejsze decyzje rodaków? Czy banki znów zaostrzą wymagania? Czy pandemia przełoży się na spadek cen mieszkań?

Pierwsza fala

Nie ziściły się czarne scenariusze w związku z wprowadzeniem przez rząd wiosennych obostrzeń i zamknięcia czasowego wielu dziedzin gospodarki. Zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym nie zaobserwowano spadku cen oferowanych mieszkań. Poza wyjątkiem Katowic (spadek o ok. 2 proc.) na ogół mamy do czynienia ze wzrostem w dużych miastach, chociaż nieco powolniejszym niż rok temu. Zmniejszeniu uległy także prognozy wzrostu oczekiwań sprzedających na koniec roku w stosunku do wcześniejszych z okolic 15 proc. do ok. 7 proc. Skutkiem pandemii jest też wzrost możliwości negocjacyjnych po stronie kupujących, czego skutkiem kupujący w większych miastach mogli zbić cenę od 0,5 proc. w Krakowie do 5 proc. we Wrocławiu czy Gdańsku. Widoczny jest także wzrost popytu na mniejsze mieszkania oraz spadek sprzedaży mieszkań powyżej 65 m kw. Zwiększona podaż w związku ze zmniejszonym popytem sprawiła, że wydłużył się czas oczekiwania na nabywcę – w stolicy średnio do 111 dni, w pozostałych miastach – średnio 99 dni (o 10 dni więcej rok do roku).

Wynajem

Wiosenne wydarzenia mocno wpłynęły na ceny najmu jakie pojawiają się w ogłoszeniach. Wprowadzenie nauczania zdalnego spowodowało odpływ studentów z wielkich miast. Wiele osób wypowiedziało umowy najmu, szczególnie, że wraz z uczelniami zamknięte lub ograniczone zostały bary i restauracje, w których studenci często dorabiali. Zaobserwować można tendencję spadkową w średniej cenie wynajmu mieszkań długoterminowej. Wynajmujący oczekiwali mniej niż rok wcześniej m.in. w Warszawie o 15 proc. (671 zł/m-c) czy Gdańsku 11,4 proc.

Polityka banków

W 3 kwartale widać luzowanie polityki restrykcji i zawyżonych wymagań w stosunku do kredytobiorców. Zmniejszeniu ulegają wymagania co do wysokości wymaganego wkładu własnego. Pozytywny trend widać także w kwestii liczenia zdolności kredytowej, zwłaszcza dla osób prowadzących działalność gospodarcza. Stopniowo ulega poszerzeniu lista branż, których dochód zostaje zaakceptowany. Czy tendencja się utrzyma, zależy od dalszego rozwoju wydarzeń. Sektor bankowy odczuwa w ostatnich miesiącach znaczne pogorszenie sytuacji finansowej.

Jakie prognozy?

Na ceny mieszkań w roku 2021 główny wpływ będą miały pandemia i sektor bankowy. Zależnie od rozwoju sytuacji epidemiologicznej w kraju i kolejnych obostrzeń sanitarnych wprowadzonych przez rząd, ceny mogą pójść w górę lub w dół. Przewidywanie czarnych scenariuszy dotyczących zatrudnienia i możliwości wyżywienia rodziny skłania do ostrożnych decyzji długoterminowych, jak zakup mieszkania. Również polityka banków w sferze udzielania kredytów hipotecznych ma ogromny wpływ na rynek mieszkaniowy, a pogarszająca się sytuacja sektora bankowego skutkować będzie zaostrzeniem wymagań kredytowych.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *