Coraz mniej skarg na deweloperów

Data opublikowania: 20 maja 2013

Coraz mniej skarg na deweloperówRok temu weszła w życie ustawa dająca klientom ochronę przed niewłaściwymi zachowaniami deweloperów. Chociaż ci drudzy mają powody do narzekań, ponieważ wymaga ona od nich zwiększenia starań i utrudnia kombinowanie w celu zarobienia jak najwyższej kwoty, to jednak klienci chwalą sobie wprowadzone zmiany. Można to zauważyć choćby, dzięki statystykom Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Liczba skarg na deweloperów, które wpłynęły na przestrzeni ostatniego roku była znacznie mniejsza niż rok wcześniej. Wyraźnie spadła też liczba deweloperów ukaranych przez urząd ochrony konsumentów. Jeszcze w 2011 r. nałożono na deweloperów 46 kar o łącznej wartości przekraczającej 1 milion złotych. W ostatnim roku kary były już tylko 22.

Klienci mogą liczyć na to, że ustalone wstępnie ceny nie ulegną zmianie, a dodatkowo, że deweloper wywiąże się z umowy w określonym terminie. Jest to możliwe dzięki temu, że już na początku usługodawca musi przedstawić jasny prospekt, w którym dokładnie ustalone zostaną szczegóły jego działania. Nad tym, żeby deweloperzy nie modyfikowali prospektu bez uzgodnień z klientem czuwa notariusz, u którego znajduje się umowa wraz z prospektem.

Jeżeli chodzi o same pieniądze przekazywane deweloperowi zwykle odgórnie, to są one chronione, ponieważ ustawa wprowadziła obowiązek przechowywania ich na bankowym rachunku powierniczym. Dzięki temu, środki są wypłacane wraz z rozwojem prac albo też dopiero po ich zakończeniu. To eliminuje ryzyko oszustw ze strony deweloperów. Problemem może być jednak fakt, że wiele instytucji bankowych nie oferuje tego typu rachunków. Argumentują to tym, że przepisy są jeszcze niedokładne i banki nie chcą podejmować ryzyka proponując usługi, co do których istnieją pewne wątpliwości. Ryzyko jest tym większe, że według ustawy, to pracownik banku ponosi odpowiedzialność karną w razie nieprawidłowej obsługi takiego rachunku.

Niestety, ustawa nie dotyczy tych mieszkań, których budowa rozpoczęła się przed wejściem w życie dokumentu, czyli przed 29 kwietnia 2012 r. Deweloperzy byli natomiast na tyle sprytni, że specjalnie rozpoczynali je wcześniej, żeby skrzętnie obejść nowe zasady. Oznacza to, że wciąż znaczna liczba klientów nie może być stuprocentowo pewna, czy uda im się uzyskać nieruchomość bez większych problemów.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *