Grecy wyprzedają nieruchomości

Data opublikowania: 13 lipca 2015

Kryzys finansowy w Grecji spowodował spadek cen nieruchomości w granicach 38% w skali kraju oraz przekroczył 40% w Atenach i Salonikach w porównaniu do 2008 roku. Biorąc pod uwagę wynik niedzielnego referendum, przewiduje się dalsze utrzymanie spadku cen nieruchomości.

Gdyby Grecy musieli opuścić strefę euro, ceny mieszkań w Grecji byłyby niższe niż ceny nieruchomości w Polsce! Dla przykładu za apartament w Atenach płaciłoby się w granicach 5 tysięcy złotych za metr kwadratowy – to tyle co za mieszkanie używane w Poznaniu, czy nowe w Lublinie.

Nieruchomości w Grecji

fot. Sarafanny/bigstockphoto.com

Tylko nieliczni Polacy do tej pory mogli pozwolić sobie na zakup nieruchomości w Grecji. Jednak obecne, porównywalne ceny mieszkań zachęcają obcokrajowców do zainteresowania się rynkiem greckich lokali. Trzypokojowe mieszkanie z 2010 roku, kompletnie wyposażone z miejscem parkingowym, położone nad Morzem Egejskim można nabyć u dewelopera za kwotę 95 tys. euro – czyli taniej, niż oferowane w polskich kurortach nadmorskich. Według opinii naszych ekspertów, należy wstrzymać się z nabywaniem nieruchomości w Grecji, gdyż przewidywany jest dalszy znaczny spadek cen nieruchomości.

Formalności związane z kupnem nieruchomości w Grecji są podobne jak w Polsce. Po zawarciu umowy przedwstępnej, transakcja jest finalizowana u notariusza. Jedynie w pobliżu granic, należy mieć pozwolenie miejscowej prefektury na kupno nieruchomości. Koszty przeprowadzenia transakcji kształtują się następująco: 1,3% wartości nieruchomości to taksa notariusza, podatek od czynności cywilnoprawnych to 9% od wartości do 15 tysięcy euro i 11% od nadwyżki, 3% – podatek komunalny, oraz 0,45% wpis w księdze wieczystej i od 2 do 5 % wartości nieruchomości to prowizja pośrednika.

Zakup apartamentu lub domu w łatwo dostępnej od lotniska miejscowości turystycznej, może być bardzo korzystny dla nabywcy przy zagwarantowaniu długoletniej płatności w euro za wynajem lokalu.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *