Od kwietnia zamarł w Polsce handel ziemią rolną?

Data opublikowania: 15 sierpnia 2016

Po tym, jak 30 kwietnia tego roku obowiązywać zaczął zakaz nabywania ziemi rolnej przez osoby niebędące rolnikami, bardzo wyraźnie wyhamował cały handel tego typu gruntami. Jaka przyszłość czeka polski rynek nieruchomości rolnych?

Od 30 kwietnia tego roku prawo zabrania kupna gruntów rolnym osobom, które nie są rolnikami. Jeśli ktoś chce doprowadzić do takiej transakcji, a nie posiada stosownych kwalifikacji, najpierw musi otrzymać zgodę Agencji Nieruchomości Rolnych. Ze względu na komplikacje związane z całym procederem nabywania ziemi, handel użytkami rolnymi praktycznie zamarł.

VAV63

VAV63/bigstockphoto.com

Kancelarie notarialne przyznają, że od końca kwietnia niemal nie pojawiają się klienci chcący zawrzeć umowę kupna-sprzedaży ziemi rolnej, której powierzchnia przekraczałaby 0,3 ha. Także sama ANR potwierdza, że zainteresowanie obrotem takimi działkami jest znikome. Do końca czerwca pojawiło się zaledwie 915 zapytań o możliwość nabycia gruntu rolnego. Najwięcej takich wniosków odnotowano w Warszawie, gdzie było ich 181. Pozytywnych odpowiedzi udzielono w 126 przypadkach. Łącznie zezwolono w ten sposób na sprzedaż 341 ha ziemi.

Pośrednicy w branży nieruchomości także zauważyli spadek zainteresowania ziemiami rolnymi. Twierdzą, że pojawią się osoby chcące dopytać o warunki kupna, jednak rezygnują, ponieważ obawiają się, że po przejściu wszystkich urzędowych formalności i tak nie otrzymają zezwolenia na nabycie konkretnego gruntu. Co więcej, umowa kupna może zostać unieważniona i to nawet po 10 latach, jeśli nowy właściciel nie będzie przez minimum dekadę wykorzystywał jej pod działalność rolniczą. Z tego powodu zarówno pośrednicy, jak i notariusze obawiają się, że restrykcje wprowadzone przez kwietniową ustawę doprowadzą do zastoju w zakresie inwestycji rolnych.

Problem jest tym większy, że transakcje, do jakich aktualnie dochodzi, najczęściej dotyczą takich gruntów, które nie dają możliwości podejmowania większych przedsięwzięć. Są to działki o niewielkiej powierzchni lub takie, do których przed 30 kwietnia wydano finalne warunki zabudowy. Żeby ominąć skomplikowane przepisy prawne, wiele osób decyduje się na przekazywanie działek rolnych na zasadzie darowizny, ponieważ w tej sytuacji nie trzeba być rolnikiem, by móc posiąść ziemię. Niestety, taka opcja możliwa jest wyłącznie w przypadku krewnych.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *