Polacy interesują się większymi nieruchomościami

Data opublikowania: 15 maja 2020

Koronawirus zmienił nasze postrzeganie wielu rzeczy, w tym również tego, gdzie chcemy mieszkać. W ostatnim czasie odnotowano wzrost zainteresowania dużymi domami i działkami rekreacyjnymi.

Z pewnością świat po pandemii nie będzie już taki sam, wiele się bowiem przez ten czas nauczyliśmy i dowiedzieliśmy, między innymi – jak ważny jest widok, który mamy za oknem. Pierwszy raz jesteśmy zmuszeni do spędzania w swoich domach tyle czasu, przez co widzimy wszystkie wady i zalety swoich gniazdek. Doskwiera to przede wszystkim osobom, które na małym metrażu muszą funkcjonować jednocześnie na wielu płaszczyznach – pracując, przy uczących się dzieciach i tych mniejszych szukających uwagi i rozrywki. Nagle trzy pokoje okazują się niewystarczające, a ograniczona możliwość spacerowania powoduje, że balkon również stał się za mały.

Dariusz Jarzabek/bigstockphoto.com

Inną kwestią jest bezpieczeństwo, ponieważ największe skupiska zachorowań na koronawirusa odnotowuje się właśnie w miastach, gdzie więcej ludzi żyje ze sobą na mniejszej powierzchni. Na zewnątrz poruszać można się wyłącznie w maseczkach, co utrudnia codzienne funkcjonowanie i właściwie uniemożliwia wypoczywanie czy uprawienia sportu. Nic dziwnego, że coraz więcej osób chce spędzać czas poza miastem, na działkach rekreacyjnych, a także mieszkać w domach z dużym ogrodem.
Pandemia spowodowała więc zupełne odwrócenie trendów na rynku nieruchomości. W ostatnich czasach Polacy szukali bowiem mieszkań w najlepszych miejskich lokalizacjach, a największą popularnością cieszyły się lokale o powierzchni między 45 a 70 mkw. Obecnie na rynku zauważalne jest zwiększone zainteresowanie domami jednorodzinnymi oraz działkami rekreacyjnymi. Nie wiadomo, czy tendencja ta się utrzyma po ustaniu pandemii.

Nie należy zapominać, że popyt na nieruchomości jest obecnie zmniejszony w porównaniu do początku roku, jednak wśród wyszukiwanych ofert zwiększyła się minimalna powierzchnia użytkowa. Eksperci wskazują również, że zmiana preferencji może być spowodowana przewidywanym (i oczekiwanym) obniżeniem cen na rynku nieruchomości. Inni natomiast zauważają, że osoby mniej zamożne, wobec perspektywy niepewności finansowej spowodowanej koronawirusem, wstrzymali się w ostatnich tygodniach z decyzją o zakupie, a na rynku pozostali kupujący, którzy wcześniej również nie interesowali się mniejszymi metrażami.

Jednak zwiększone wyszukiwanie działek rekreacyjnych może potwierdzać, że u podstaw tego zjawiska stoi zmiana sposobu postrzegania miejsca, w którym mieszkamy i spędzamy wolny czas. Niektórzy mówią nawet, że popyt na tego rodzaju nieruchomości jeszcze nigdy nie był tak silny. Mogło być to również spowodowane zamknięciem miejsc noclegowych, parków i lasów.

Z tygodnia na tydzień jednak kolejne obostrzenia są znoszone. Możemy już wrócić do lasów, parków i na plażę, a od poniedziałku hotele i ośrodki noclegowe ponownie ruszyły. To może ostudzić zapał do kupowania działek, a ich wyszukiwanie mogło wynikać z niepewności, jak długo takie ograniczenia będą utrzymywane. Najbliższe tygodnie pokażą, czy był to chwilowy, czy stały trend.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *