Polscy kredytobiorcy obciążeni ratami za mieszkanie

Data opublikowania: 7 sierpnia 2019

Okazuje się, że rata kredytu mieszkaniowego to największy pojedynczy wydatek w wielu polskich gospodarstwach domowych. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że wiele rodzin i singli jest zbyt mocno obciążonych poziomem płaconej co miesiąc raty. Tak jest wówczas, gdy rata kredytu mieszkaniowego pochłania około 50% dochodu netto.

Postanowiono więc sprawdzić, jaką część pensji zabiera bank przeciętnemu mieszkańcowi polskiego dużego miasta, który chce kupić mieszkanie na kredyt. Wynika z tego, że osoby, które posiadają dochody zbliżone do średnich, powinny uważać na wysokie obciążenia kredytowe.

Ocus Focus/bigstockphoto.com

Młode osoby stanowią grupę kredytobiorców, która często ma problem ze zbyt dużym udziałem raty w dochodzie miesięcznym. Wspomniane osoby nie mają na ogół dużego wkładu własnego w wielkości kilkudziesięciu procent ceny lokalu mieszkalnego. Eksperci do analizy wzięli młodego kredytobiorcę z dużego miasta Polski, który ma wkład własny na poziomie jedynie 10% i chce kupić mieszkanie dwupokojowe o powierzchni 40 metrów kwadratowych w średniej cenie. Otrzymuje on pensję o 20% niższą niż przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstwa. GUS podaje bowiem nieco zawyżone dane.

Okazuje się, że rata na zakup niewielkiego mieszkania dwupokojowego w zależności od miasta pochłania od 25% w przypadku Łodzi do aż 37% w Warszawie wynagrodzenia netto*. To wyniki, które powinny być sygnałem ostrzegawczym. Należy tutaj wziąć pod uwagę fakt, że kredytobiorca w analizowanej sytuacji wybrał okres spłaty kredytu 35 lat. Po skróceniu tego czasu do 30 lat udział pierwszej raty w dochodzie netto jeszcze bardziej wzrośnie.

Dodatkowo trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że analizie poddano sytuację przy uwzględnieniu aktualnych stóp procentowych. Tymczasem najnowsze dane na temat inflacji sugerują iż Narodowy Bank Polski wkrótce podniesie stopy procentowe. Oczywiście wraz ze wzrostem stóp procentowych wzrośnie również i stawka WIBOR 3M, która jest podstawą oprocentowania kredytów hipotecznych. Jej wzrost jedynie o pół punktu procentowego oznacza zwiększenie udziału raty kredytu w wynagrodzeniu netto danej osoby. W dużych miastach takich jak Warszawa czy Kraków może wówczas przekroczyć ona poziom ostrzegawczy, a więc 40%.

Kredyt mieszkaniowy to zobowiązanie finansowe o charakterze długoterminowym, dlatego osoby, które się na nie zdecydują powinny wziąć pod uwagę możliwość nawet dwukrotnego wzrostu obecnych stóp procentowych. Gdyby tak się stało na skutek gwałtownego wzrostu inflacji, to analizowana relacja raty i wynagrodzenia sięgnęłaby od 31 do nawet 44%*. Oczywiście w tym przypadku założono, że kredytobiorca nie posiada żadnych innych długów. Warto też pamiętać, że posiadanie dużego zadłużenia znacznie zmniejsza szanse na uzyskanie kolejnego kredytu w banku czy pożyczki gotówkowej.

*https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/jaka-czesc-pensji-pochlonie-rata-na-mieszkanie/88mszgv

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *