Poufne dane jawne za opłatą

Data opublikowania: 12 marca 2013

Poufne dane jawne za opłatąKlienci banków korzystając z ich oferty są przekonani o poufności swoich danych i tak rzeczywiście było dotychczas. To samo można było powiedzieć o właścicielach nieruchomości. W ostatnim czasie jednak pewien portal z Seszeli postanowił wszystkie te informacje udostępnić po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. Zgodnie z polskim prawem nie jest to żadne przestępstwo, ale łatwo się domyślić, jak wielkie pole do oszustw stwarza podobna możliwość.

Serwis zarejestrowany na Seszelach umożliwia między innymi sprawdzenie rozmaitych informacji o konkretnych nieruchomościach. W Polsce, żeby zdobyć takie wiadomości, trzeba mieć dostęp do ksiąg wieczystych, a takim przywilejem mogą pochwalić się właściciele budynku czy lokalu. Informacje uzyskuje się na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, albo w wydziałach ksiąg wieczystych w sądach rejonowych. Żeby dowiedzieć się, kto jest właścicielem nieruchomości i jakie są jej ewentualne obciążenia, trzeba znać numer konkretnej księgi. Takie procedury pozwalają zapobiec dostępowi osób niepowołanych do takich danych.

Tymczasem wspomniany portal sprytnie wykorzystuje brak obwarowań prawnych i umożliwia sprawdzenie stanu nieruchomości w dużo łatwiejszy sposób. Jeśli tylko znamy adres nieruchomości lub numer działki, na której stoi, a także uiścimy opłatę w wysokości 29 złotych, możemy dowiedzieć się wszystkiego, co nas interesuje. Po wypełnieniu stosownego formularza na tym portalu i wpłaceniu pieniędzy dostajemy w zamian wiadomość e-mail z numerem księgi wieczystej oraz link do Centralnej Bazy Danych Ksiąg Wieczystych. Okazuje się, że portal posiada zaindeksowanych aż 16,3 miliona ksiąg wieczystych.

Generalny inspektor ochrony danych osobowych, Wojciech Wiewiórski uprzedza, że już niedługo może powstać wyszukiwarka, która pozwoli każdemu skojarzyć konkretne imię i nazwisko z nieruchomością, co będzie stanowiło jeszcze większe ułatwienie niż w tej chwili zapewnia portal z Seszeli. Tak szeroki dostęp do poufnych informacji jest nie tyle niezgodny z prawem, co po prostu nieetyczny, stwarzający okazję do rozmaitych oszustw, a także stanowi poważne naruszenie prywatności obywatela. Klienci banków mogą pocieszać się tym, że nie wszyscy wiedzą o tym portalu, a konieczność uiszczenia opłaty jest niezbyt zachęcająca.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *