Przeprowadzasz się? Pozbądź się zbędnych rzeczy

Data opublikowania: 23 sierpnia 2019

Zakup nowego mieszkania i przeprowadzka jest świetną okazją do przeglądu rzeczy, które zgromadziliśmy w dotychczasowym miejscu zamieszkania. Owszem, zajmuje to trochę czasu i najłatwiej byłoby po prostu wrzucić wszystko do kartonów. Z drugiej strony, jeśli jeszcze przed przeprowadzką pozbędziemy się tego, co zniszczone i już niepotrzebne, będziemy mieli mniej do przetransportowania. Poza tym to dobra okazja, by zacząć nowe życie w mniej zagraconej przestrzeni, uzupełnić braki i zacząć wreszcie korzystać z rzeczy, które kiedyś kupiliśmy, odłożyliśmy na później i zapomnieliśmy o ich istnieniu.

1. Rzeczy nieużywane i nienoszone

Warto zastosować kryterium czasowe. W większości przypadków, jeśli coś leżało nieużywane przez rok, można założyć, że już nam się nie przyda. Zastanówmy się, co musiałoby się wydarzyć, żebyśmy jednak tego przedmiotu użyli. Jeśli prawdopodobieństwo jest niewielkie – lepiej się go pozbyć.

Nyul/bigstockphoto.com

Podobną zasadę można zastosować do ubrań, butów, torebek, a nawet biżuterii. Jeśli przez cały rok omijaliśmy daną rzecz w szafie, bo coś nam w niej przeszkadzało (niewygodna, mało twarzowy kolor, gniecie się czy wypycha na kolanach itp.), to jest niewielkie prawdopodobieństwo, że się do niej przekonamy. Wspomniany zakres czasowy można nieco rozszerzyć wobec rzeczy, z których z samej ich natury korzysta się rzadko i na specjalne okazje – np. wieczorowej sukienki, która ostatni raz była noszona trzy lata temu na weselu koleżanki, a która jeszcze pasuje i można ją włożyć np. na sylwestra. Inny przypadek – rzeczy, które kiedyś kupiliśmy bądź dostaliśmy, odłożyliśmy na półkę czy do szuflady i… zapomnieliśmy o ich istnieniu. Są osoby, które mają nawyk chodzenia w kilku zestawach ubrań na przemian, bo są już sprawdzone albo po prostu leżą na samym wierzchu. Przegląd szafy to dobra okazja, by wprowadzić trochę urozmaicenia.

Nie ma natomiast sensu przechowywanie za małych ubrań, „bo może kiedyś schudnę”. Jeśli schudniemy, będziemy woleli odświeżyć garderobę niż wyciągać rzeczy sprzed kilku lat; nie mówiąc o tym, że do tego czasu zapewne wyjdą z mody.

2. Rzeczy nadliczbowe

Może się okazać, że mamy po kilka przedmiotów tego samego rodzaju. Przykładowo, kupiliśmy dwa balsamy do ciała, bo była akurat promocja, a potem dostaliśmy kolejny w prezencie – i nie zdążymy ich zużyć, zanim się przeterminują. Albo mamy dwie niemal identyczne foremki do ciasta, bo zapomnieliśmy, gdzie położyliśmy tę pierwszą, wiec kupiliśmy drugą, bo była pilnie potrzebna. Dlatego, jeśli coś jest nowe, sprawne, pełnowartościowe, ale po prostu mamy tego za dużo – sprzedajmy to, oddajmy osobom potrzebującym lub wymieńmy się na coś innego, czego nam rzeczywiście brakuje.

3. Rzeczy uszkodzone

Pozbywamy się przedmiotów zepsutych, podniszczonych, nie w pełni funkcjonalnych. Jeśli są wartościowe, a ich naprawa nie jest trudna bądź kosztowna – zajmijmy się nią teraz. Jednak jeśli od roku zalegają na stosie rzeczy do naprawienia i do tej pory nie zmobilizowaliśmy się, by to zrobić, nie łudźmy się, że to kiedyś nastąpi – widocznie nie są nam tak bardzo potrzebne.

4. Rzeczy przeterminowane

Pora na przegląd zawartości szafek kuchennych. Jeśli mamy do spakowania produkty żywnościowe (np. przetwory, konserwy, przyprawy, produkty suche i sypkie), upewnijmy się, że nadają się jeszcze do spożycia – nie spleśniały, nie zmieniły koloru, nie zalęgły się w nich owady, nie została przekroczona data ważności itp.

To samo zróbmy z lekami i kosmetykami. Większość kosmetyków ma na opakowaniach symbol słoiczka z otwartym wieczkiem, na którym znajduje się liczba, np. 12. Oznacza ona liczbę miesięcy, w ciągu której powinno się zużyć kosmetyk od momentu otwarcia opakowania. Jeśli nie pamiętamy, kiedy to było (a możliwa skala pomyłki to kilka tygodni, a nie np. rok czy dwa), sprawdźmy, czy kosmetyk nie zmienił koloru bądź zapachu, nie rozwarstwił się itp.

5. Stare dokumenty

Według polskiego prawa, dokumentację podatkową musimy przechowywać przez minimum 5 lat. Dotyczy to nie tylko samych zeznań, lecz także informacji o dochodach, faktur, dokumentów poświadczających korzystanie z ulg i wszystkich innych, które mają wpływ na rozliczenia podatkowe. Urząd skarbowy ma prawo je skontrolować w dowolnym momencie. Z kolei dokumenty stanowiące dowód płatności należności cyklicznych, takich jak czynsz, rachunki za prąd, gaz, telefon itp., powinniśmy przechowywać przez 3 lata. Umowy przechowujemy do końca terminu ich ważności lub póki nie zrezygnujemy z usługi, której dotyczą.

Co przechowujemy bezterminowo? Akty urodzenia i ślubu, wszelkie akty notarialne i umowy związane z nabyciem i zbyciem nieruchomości, polisy ubezpieczeniowe na życie, dyplomy, świadectwa ukończenia szkoły i świadectwa pracy.

Dokumenty, które decydujemy się pozostawić, warto posegregować tematycznie, by potem nie było problemu z ich odnalezieniem. Te, które niszczymy, warto zeskanować (przynajmniej te ważniejsze, np. stare umowy o pracę i PIT-y), bo może jednak się okazać, że jakieś informacje w nich zawarte będą nam potrzebne.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *