Sprzedaż mieszkań gwałtownie rośnie

Data opublikowania: 24 kwietnia 2014

Polski rynek nieruchomości gwałtownie przyspieszył. Widać to szczególnie na przykładzie mieszkań. Ich sprzedaż dynamicznie wzrosła w I kwartale tego roku. Między styczniem a marcem 2014 r. wprowadzono na rynek pierwotny dwukrotnie więcej lokali mieszkalnych niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Mimo to, okazało się, że wciąż jest to zbyt mało nieruchomości. Popyt jest tak duży, że deweloperzy musieli, czym prędzej rozpocząć dalsze inwestycje.

Optymistyczne dane z rynku pracy potwierdzają statystyki sporządzone przez firmę REAS. Wynika z nich, że w największych polskich miastach udało się znaleźć już 11 tysięcy nabywców nowych mieszkań. Niezbędne szacunki przeprowadzono w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Trójmieście, Łodzi i Poznaniu. Szczególnie dobrze radzą sobie ze sprzedażą spółki zaliczane do grona tych największych, a zarazem najpopularniejszych. Ich wyniki mogą zaskakiwać o tyle, że jeszcze na początku roku deweloperzy mieli wiele obaw związanych z liczbą klientów, jaka czekała na nich w tym roku.

 bigstock-A-key-in-a-lock-with-house-ico-46308871

Powodem do niepokoju deweloperów był fakt, że od początku tego roku instytucje bankowe przyznają kredyty hipoteczne na budowę nieruchomości mieszkalnej nie tylko osobom, które odpowiednio dużo zarabiają, ale przede wszystkim tym, które mogą udokumentować wkład własny w postaci 5% wartości całego lokum. Obawiano się, że takich jednostek będzie stosunkowo niewiele. Pomocny okazał się być jednak rozpoczęty wraz z początkiem tego roku program „Mieszkanie dla Młodych”. Młodzi obywatele naszego kraju mogą, dzięki niemu liczyć na dofinansowania do budowy domu. Ponadto, duże znaczenie dla kupujących mają również stabilne ceny. Analitycy podkreślają, że w ostatnich miesiącach rzeczywiście nie ulegają one większym wahaniom, co jest korzystną sytuacją dla wszystkich chcących kupić mieszkanie na rynku pierwotnym w jednym z większych polskich miast.

Zainteresowanie nowymi mieszkaniami nie spadło. W 1. kwartale tego roku było ono już po raz siódmy z kolei wyższe od podaży. Dzięki temu, zapasy niesprzedanych nieruchomości u deweloperów stale znikają. Można zatem spodziewać się, że w końcu będzie trzeba rozpocząć wzmożone inwestycje w celu wybudowania kolejnych mieszkań. To natomiast może pobudzić produkcję budowlano-montażową, a w efekcie całą gospodarkę.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *