UOKiK interweniuje w sprawie reklam na nieruchomościach deweloperów

Data opublikowania: 25 sierpnia 2014

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oficjalnie ogłosił, że żaden polski deweloper nie może zastrzec sobie prawa do umieszczania bezpłatnej, a do tego bezterminowej reklamy na nieruchomości. Przekazanie tej informacji do wiadomości publicznej uznano za konieczne, ponieważ jest to kwestia poruszana na polskim rynku nieruchomości coraz częściej.

Jak oświadczają urzędnicy, od początku bieżącego roku UOKiK musiał reagować w podobnych sytuacjach już 16 razy. Według prawa, takie działania są jednak ograniczaniem praw konsumentów do swobodnego korzystania z tzw. nieruchomości wspólnej.

UOKiK, poza wydaniem oświadczenia dotyczącego zakazu zastrzegania prawa do bezterminowych reklam na budynkach należących do deweloperów, przypomniał również, że dobrem wspólnym, które jest do dyspozycji zarówno dewelopera, jak i konsumenta korzystającego z udostępnianych przez niego dóbr, jest również elewacja, dach czy grunt, na którym znajduje się budynek. Jeżeli natomiast chodzi o utrzymanie części wspólnych, to odpowiadają za nie wszystkie jednostki eksploatujące nieruchomość. Ponoszone przez nich koszty są natomiast proporcjonalne do wielkości posiadanego lokalu. Co więcej, zgodnie z przepisami, wszyscy mają również prawo do udziału w zyskach z jakiegokolwiek eksploatowania części uznawanej za wspólną. Przychody także są proporcjonalne do wielkości posiadanej części.

Górczewska ParkOświadczenie UOKiK zabrania podpisywania umów takich, jak całkiem powszechne do tej pory dokumenty, które zakładały zgodę nabywcy na bezterminowe, a do tego darmowe umieszczanie reklam dewelopera na użytkowanym budynku oraz na nieruchomościach znajdujących się w jego pobliżu. Według UOKiK było to znaczne naruszenie przepisów, ponieważ w ten sposób deweloper pozbawiał konsumentów udziału w zyskach, wykluczając ich z części wspólnej, a do tego odbierał im prawo decydowania o tym, w jaki sposób chcieliby, aby część wspólna została zagospodarowana. Dodatkowo takie dokumenty budziły wątpliwości dotyczące tego, kto będzie ponosił koszty związane z konserwacją oraz ewentualną naprawą części wspólnych budynku. Stwierdzono również, że reklamy deweloperów mogły utrudniać działania reklamowe podejmowane przez użytkowników biznesowych korzystających z poszczególnych lokali.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *