W ANR ustawia się kolejka po zgodę na sprzedaż ziemi rolnej

Data opublikowania: 4 lipca 2016

W Agencji Nieruchomości Rolnych trwa prawdziwe trzęsienie ziemi. Od wprowadzenia nowych zasad handlu gruntami rolnymi, do jednostki napłynęło przeszło 400 wniosków o zgodę na sprzedaż ziemi osobom niebędącym rolnikami.

Choć takiego rozwoju sytuacji należało się spodziewać, to jednak skala problemu jest zaskakująca nawet dla bacznych obserwatorów rynku nieruchomości rolnych. Ustawa ograniczająca możliwość handlu tego rodzaju ziemią obowiązuje dopiero od 30 kwietnia, a do Agencji Nieruchomości Rolnych napłynęło już ponad 400 wniosków o zgodę na sprzedaż gruntów osobom, które nie są rolnikami.

Oskanov/bigstockphoto.com

Tak duża ilość zapytań powoduje chaos i zdecydowanie spowalnia tempo wydawania decyzji. Do tej pory udało się rozpatrzeć dopiero 25 wniosków, spośród których 24 otrzymały opinię pozytywną. Warto podkreślić, że na rozpatrzenie wniosku jest tylko 30 dni, jednak ANR już tłumaczy się faktem, że niekompletna dokumentacja może być rozpatrywana przez dłuższy czas. Oznacza to dokładnie tyle, że nikt nie wie, jak długo będzie jeszcze trzeba czekać na ostateczne decyzje w sprawie sprzedaży ziemi.

Przypomnijmy, że zgodę na sprzedaż ziemi osobie niebędącej rolnikiem można otrzymać tylko w niektórych przypadkach. Duże szanse na jej przyznanie mają osoby z wykształceniem rolniczym. Muszą jednak być gotowe do zamieszkania na terenie gminy, w której chcą nabyć grunty oraz do prowadzenia działalności rolnej na tych ziemiach. Prezes ANR może też udzielić zgody na zakup ziemi, jeśli od nabywcy otrzyma gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa. W przypadku, gdy ANR nie wyda zgody, jej sprzedawca może domagać się, by to sama agencja odkupiła od niego grunt. Trzeba jednak liczyć się z tym, że ceny będą niższe niż w przypadku standardowej transakcji, bez udziału ANR.

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego wciąż spotyka się z dużą krytyką. Co więcej, Nowoczesna oraz Platforma Obywatelska nie zapominają o zaskarżeniu dokumentu do Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślają, że jest to podyktowane faktem, iż zmiana prawa zbyt mocno uderza w rolników, będących jedną z tych grup, których dochody nie są pewne ani systematyczne. W dodatku praca na roli jest trudna i wymaga nie lada wyrzeczeń, więc politycy zakładają, że tak drastyczne godzenie w interesy właścicieli gruntów ornych jest niezgodne z polską Konstytucją.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *