W Monako boom mieszkaniowy, w Anglii rosną ceny nieruchomości

Data opublikowania: 24 czerwca 2015

Tanie euro ma niebagatelny wpływ na sytuację rynku nieruchomości w Europie. Wciąż rośnie grupa chętnych na ulokowanie swoich pieniędzy szczególnie w obiektach usytuowanych w Monako i Anglii.

Monako jest bardzo małym i bogatym państwem, jego powierzchnia to dwa kilometry kwadratowe, na których mieszka 37 tysięcy osób. Przy tak wielkim zagęszczeniu ludzkim i nietypowym ukształtowaniu terenu (skaliste wybrzeże morskie), jedynie budownictwo wielorodzinne zaspokaja potrzeby lokalowe mieszkańców. Obecnie w trakcie realizacji jest 170-metrowy budynek, w którym najatrakcyjniejszy apartament kosztuje 400 milionów dolarów. Z uwagi na wolność gospodarczą, Księstwo przyciąga rzesze inwestorów z całego świata, a nieruchomości mimo astronomicznych cen, nie czekają długo na kupców.

Rynek mieszkaniowy w Monako

fot. Veniamin Kraskov/bigstockphoto.com

Niska wartość euro w stosunku do innych walut, umożliwiła inwestorom wydanie 2,4 miliarda euro na zakup mieszkań w Monako w 2014 roku. W ubiegłym roku nabyto w Księstwie 555 używanych mieszkań i 11 nowych dużych willi płacąc 91 tysięcy euro za metr kwadratowy. Monakijskie lokale w 2014 roku nabywano w dolarach za cenę 22% niższą niż w poprzednich latach, natomiast w funtach szterlingach było to taniej o 12 %. Głównie nabywcami mieszkań byli Brytyjczycy, Rosjanie i bogacze z Bliskiego Wschodu, dla których najdroższe apartamenty to nie jedyne miejsce zamieszkania, a odległości pokonywane są prywatnymi odrzutowcami.

Ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii rosną i to w głównej mierze z powodu małej liczby ofert sprzedaży mieszkań i domów. Kupno taniego lokalu i późniejszy drogi wynajem, przynosi spore dochody finansowe właścicielowi. Miesięcznie cena nieruchomości wzrasta w granicach tysiąca funtów, co daje roczną kwotę przyrostu wynoszącą 12 619 funtów. Średnia cena domu na Wyspach wynosi 196 067 funtów i jest to już ostatni czas na kupienie nieruchomości, przy niskich stopach procentowych banków.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *