We wrześniu 2025 roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, która dała wszystkim bezpłatny dostęp do danych z Rejestru Cen Nieruchomości (RCN). To istotny krok w kierunku zwiększenia transparentności rynku. Po raz pierwszy każdy zainteresowany może samodzielnie sprawdzić, za ile faktycznie sprzedano mieszkanie, dom czy działkę, bez konieczności ponoszenia opłat i bez wsparcia pośredników.
RCN to publiczny zbiór informacji o cenach transakcyjnych nieruchomości, tworzony na podstawie aktów notarialnych dokumentujących sprzedaż. Za prowadzenie rejestru odpowiadają starostowie, którzy gromadzą dane w ramach powiatowych zasobów geodezyjnych. Informacje te są następnie agregowane i udostępniane między innymi poprzez serwis Geoportal, prowadzony przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii.
Transparentność jako nowy standard rynkowy
W rejestrze znajdują się dane dotyczące rodzaju nieruchomości, daty transakcji, ceny oraz podstawowych parametrów, takich jak powierzchnia lokalu w metrach kwadratowych czy wielkość działki. Dane nie zawierają informacji osobowych stron transakcji, co zapewnia ochronę prywatności.
Uwolnienie danych oznacza przełom jakościowy. Dotychczas szczegółowe informacje o cenach transakcyjnych były dostępne głównie dla rzeczoznawców majątkowych, banków i wyspecjalizowanych firm analitycznych. Osoby prywatne musiały korzystać z odpłatnych raportów lub polegać na cenach ofertowych, które często odbiegały od realnych stawek.
Dostęp do RCN pozwala kupującym lepiej negocjować cenę, a sprzedającym realnie oszacować wartość nieruchomości. Z punktu widzenia rynku zwiększa to efektywność wyceny i ogranicza ryzyko powstawania baniek spekulacyjnych opartych na niepełnych danych. W praktyce jednak transparentność nie oznacza automatycznego spadku cen nowych mieszkań. Deweloperzy nadal kalkulują ceny na podstawie kosztów gruntu, wykonawstwa, finansowania i marży, a nie wyłącznie o historyczne transakcje.
System dostępny, lecz nierówny
Choć dane są formalnie bezpłatne, ich dostępność techniczna pozostawia wiele do życzenia. System działa niejednolicie w poszczególnych powiatach. W części z nich informacje są łatwe do wyszukania i aktualne. W innych są rozproszone, publikowane z opóźnieniem lub w formatach utrudniających analizę.
Problemem bywa także brak standaryzowanego interfejsu oraz ograniczone możliwości filtrowania danych. Dla przeciętnego użytkownika interpretacja informacji może być trudna, szczególnie bez wiedzy, jak odróżnić transakcję rynkową od sprzedaży nierynkowej, na przykład w ramach rodziny.
Co to oznacza dla rynku?
Bezpłatny dostęp do RCN to krok w stronę dojrzałego, bardziej przejrzystego rynku nieruchomości. Zmniejsza asymetrię informacyjną pomiędzy profesjonalnymi uczestnikami rynku a klientami indywidualnymi. Jednocześnie pełne wykorzystanie potencjału systemu wymaga dalszej cyfryzacji, ujednolicenia standardów raportowania oraz poprawy funkcjonalności narzędzi analitycznych.
Transparentność cen staje się nowym standardem, jednak aby realnie wzmocnić pozycję konsumenta, państwowy system musi działać spójnie i intuicyjnie w całym kraju.
