Ceny nowych mieszkań w Warszawie osiągnęły historyczny poziom, gdyż średnia stawka za mkw. przekroczyła już 19 tys. zł. Jednak za rekordowymi wynikami stać mają przede wszystkim drogie inwestycje w najbardziej prestiżowych lokalizacjach, a nie powszechne podwyżki w całej ofercie deweloperów. W stolicy rośnie zwłaszcza udział najdroższych lokali, czyli mieszkań wycenianych powyżej 20 tys. zł za mkw., których udział zwiększył się z 24 do 28%.
Jak pokazują dane BIG DATA RynekPierwotny.pl, rosnący udział najdroższych mieszkań wyraźnie wpływa na podbijanie średnich cen w największych metropoliach, szczególnie w Warszawie i Trójmieście. To właśnie segment premium w coraz większym stopniu kształtuje obraz rynku pierwotnego. Jednocześnie w dużych miastach systematycznie kurczy się oferta lokali w cenie do 15 tys. zł za mkw. Na tle innych rynków wyróżnia się jeszcze Kraków, gdzie wciąż można znaleźć mieszkania w przedziale 12–15 tys. zł za mkw., choć najtańsze lokalizacje stopniowo znikają z oferty.
Ceny lokali w stolicy napędzane przez drogie nowości
Styczeń przyniósł wyraźne przyspieszenie wzrostu średniej ceny mkw. nowych mieszkań w Warszawie, o 4%, do około 19,1 tys. zł. Tym samym po raz pierwszy przekroczona została granica 19 tys. zł za mkw. Jak wyjaśniają specjaliści, za ten skok odpowiada przede wszystkim wprowadzenie do sprzedaży bardzo drogich projektów. Nowa oferta obejmowała lokale ze średnią ceną sięgającą ok. 24,4 tys. zł za mkw., co istotnie podbiło statystyki. Nie był to więc efekt masowych podwyżek u deweloperów, lecz zmiana struktury dostępnych mieszkań.
Potwierdza to rosnący udział najdroższych lokali, czyli mieszkań kosztujących powyżej 20 tys. zł za mkw.; zwiększył się on z 24 do 28%. Wśród nowych inwestycji znalazł się m.in. wieżowiec Liberty Tower, gdzie ponad 40% oferty stanowią kawalerki. To może sygnalizować długofalową zmianę w strukturze podaży.
Specjaliści przewidują, iż przy tak wysokich cenach coraz większą część rynku będą tworzyć kawalerki i lokale dwupokojowe, kupowane głównie przez singli i bezdzietne pary. Rodziny z dziećmi mogą być natomiast stopniowo wypychane poza centralne dzielnice, na obrzeża miast i do stref podmiejskich, gdzie ceny pozostają relatywnie niższe.
Ceny mieszkań w największych miastach rosną, choć deweloperzy nie wprowadzają podwyżek
Podobne zjawisko było widoczne także w innych dużych miastach. W Trójmieście średnia cena mkw. wzrosła o 1%, do 17,7 tys. zł, w Krakowie również o 1%, do 16,9 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii o 1%, do 11,4 tys. zł. W każdym z tych przypadków za wzrost odpowiadało przede wszystkim pojawienie się w ofercie relatywnie drogich mieszkań, a nie szeroko zakrojone podwyżki obejmujące cały rynek.
Inaczej sytuacja wyglądała w Poznaniu i Łodzi, gdzie liczba nowych, droższych lokali była zbyt mała, by wpłynąć na średnią cenę. W efekcie stawki utrzymały się tam na poziomie ok. 13,9 tys. zł za mkw. w Poznaniu i 11,5 tys. zł w Łodzi. Stabilna pozostała również sytuacja we Wrocławiu, gdzie już czwarty miesiąc z rzędu średnia cena wynosi tam 15,2 tys. zł za mkw.
W ujęciu rocznym wzrosty są jednak widoczne we wszystkich analizowanych metropoliach. Najmniejsze na poziomie 1% odnotowano w Łodzi, a największe, sięgające 11% w Trójmieście.
