Jak wynika z szacunków eksperta RynekPierwotny.pl, w najbliższych latach na rynek może trafiać nawet 80–120 tys. mieszkań rocznie odziedziczonych po seniorach. Rosnąca podaż takich lokali może wzmocnić rynek wtórny, zwiększyć konkurencję na rynku mieszkaniowym, a w mniejszych miastach również wpłynąć na ceny nieruchomości.
Mieszkania ze spadków zmienią rynek?
W najbliższych latach coraz więcej mieszkań może przechodzić w ręce spadkobierców. Ma to związek ze starzeniem się polskiego społeczeństwa i wysokim odsetkiem nieruchomości będących własnością prywatną. Jak zauważa Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl, pod tym względem Polska różni się od wielu krajów Europy Zachodniej, gdzie większą rolę odgrywają najem instytucjonalny i zasoby komunalne.
Część odziedziczonych lokali pozostanie w rodzinach, inne mogą trafić na sprzedaż. Dla młodszych osób spadek może być natomiast sposobem na zdobycie własnego lokum bez konieczności zaciągania wieloletniego kredytu. Transfer nieruchomości między pokoleniami może więc odgrywać coraz większą rolę na rynku mieszkaniowym.
Skala zjawiska może być znacząca. W 2025 r. w Polsce zmarło około 406 tys. osób, podczas gdy deweloperzy oddali do użytkowania około 134 tys. mieszkań. Ujemny przyrost naturalny przekroczył natomiast 160 tys. osób. Liczba osób opuszczających rynek mieszkaniowy coraz wyraźniej przewyższa więc liczbę młodych wchodzących w dorosłość i tworzących własne gospodarstwa domowe. Z analiz RynekPierwotny.pl wynika, że gdyby 20–30 proc. zgonów wiązało się z przekazaniem mieszkania w spadku lub jego późniejszą sprzedażą, mowa byłaby o około 80–120 tys. lokali rocznie. To skala coraz bardziej zbliżona do rocznej podaży mieszkań budowanych przez deweloperów.
Starsze mieszkania konkurencją dla nowych inwestycji
Duża część mieszkań należących dziś do seniorów znajduje się w blokach z wielkiej płyty i budynkach z lat 70., 80. i 90. Jak zauważa Jarosław Jędrzyński, ich atutem często jest dobra lokalizacja oraz dostęp do komunikacji miejskiej, szkół, sklepów i usług. Jeszcze kilka lat temu przewidywano, że starsze budownictwo będzie traciło na znaczeniu na rzecz nowych inwestycji. Wysokie ceny mieszkań deweloperskich sprawiają jednak, że lokale z rynku wtórnego ponownie stają się atrakcyjną alternatywą. Większa liczba odziedziczonych mieszkań trafiających na sprzedaż może więc nasilić konkurencję między rynkiem pierwotnym a wtórnym.
Sytuacja będzie jednak różnić się w zależności od lokalizacji. W największych miastach i atrakcyjnych dzielnicach popyt powinien pozostać stabilny. W mniejszych miejscowościach, które tracą mieszkańców, rosnąca podaż może natomiast wywierać presję na ceny.
Większa liczba odziedziczonych nieruchomości nie musi oznaczać spadku zainteresowania nowym budownictwem. Starsze lokale często wymagają kosztownych remontów lub nie odpowiadają potrzebom młodszych właścicieli. Część spadkobierców może więc zdecydować się na ich sprzedaż lub wynajem, a uzyskane środki przeznaczyć na zakup nowego mieszkania. Rosnąca podaż na rynku wtórnym może również wpłynąć na strategie deweloperów. Przy większej konkurencji jeszcze ważniejsze staną się lokalizacja, jakość projektu, standard części wspólnych i energooszczędność budynku.
