Single stanowią już 35 proc. gospodarstw domowych

Single stanowią już 35 proc. gospodarstw domowych

Jeszcze w 2006 roku samodzielnie prowadziła swój dom co piąta osoba. Dziś robi tak już ponad jedna trzecia. Udział gospodarstw jednoosobowych skoczył z 22 do 35 proc., a liczba wszystkich gospodarstw urosła z 12,7 mln do 15,5 mln – mimo że ludności w kraju ubyło. Tak właśnie zmienia się rynek mieszkaniowy – powstaje coraz więcej osobnych adresów, na których mieszka coraz mniej osób.

Singli i par przybywa, większych gospodarstw ubywa

Z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, opartej na danych Eurostatu, wynika, że w 2025 roku pary stanowiły 40 proc. wszystkich gospodarstw, wobec 36 proc. niemal dwie dekady wcześniej. Wyraźnie skurczyła się natomiast kategoria tzw. pozostałych gospodarstw – tych złożonych z kilku dorosłych, którzy nie są parą, albo z większej grupy domowników. Ich udział spadł niemal o połowę, z 42 do 24 proc. Coraz rzadziej dzielimy więc mieszkanie z dorosłym rodzeństwem czy współlokatorami spoza najbliższej rodziny.

Mniej rodzin z dziećmi i domów pokoleniowych

Z 37 do 25 proc. zmalał odsetek gospodarstw, w których wychowują się dzieci. Co ciekawe, sama struktura takich rodzin prawie się nie zmieniła – wciąż przeważają te z jednym dzieckiem (51 proc. w 2025 r. wobec 52 proc. w 2006 r.). Nieco więcej jest rodzin z dwójką dzieci (wzrost z 34 do 38 proc.), za to mniej tych z trójką i większą gromadką (spadek z 14 do 10 proc.).

Słabnie też tradycja wspólnego mieszkania kilku pokoleń. W 2006 roku 15 proc. osób po 65. roku życia mieszkało razem z dziećmi, dziś robi tak już tylko 6 proc. Unijna średnia jest jeszcze niższa, bo tylko 3 proc., co pokazuje, że pod tym względem zbliżamy się do zachodnioeuropejskiego modelu życia w pojedynkę lub w wąskim gronie rodzinnym.

Młodzi wcześniej się usamodzielniają

Wśród osób w wieku 18-24 lata odsetek mieszkających samotnie wzrósł z 3,5 do 9 proc., a żyjących w parach – z 6 do 11 proc. Dla porównania w Unii Europejskiej samodzielnie mieszka 12 proc. młodych z tej grupy, a w parach – 7 proc. Polska młodzież szybciej niż dawniej wyprowadza się „na swoje”, choć pod względem życia w pojedynkę wciąż nie dogoniliśmy unijnej średniej.

Rosnąca presja na rynek mieszkaniowy

Więcej gospodarstw przy kurczącej się populacji to prosty przepis na utrzymujący się popyt, zwłaszcza na mniejsze lokale. A trzeba pamiętać, że Polska należy do unijnej czołówki pod względem przeludnienia mieszkań. Rosnąca chęć do samodzielności zderza się więc z brakiem odpowiedniej oferty, co napędza ceny kawalerek i mieszkań dwupokojowych.

Mniejsza skala wspólnego zamieszkiwania ma jednak też drugą, mniej oczywistą stronę – słabnie rodzinne zaplecze opiekuńcze. Gdy seniorzy coraz rzadziej mieszkają z dorosłymi dziećmi, a młode rodziny nie mają w pobliżu dziadków, część obowiązków związanych z opieką nad dziećmi czy osobami starszymi stopniowo przesuwa się z rodziny na instytucje publiczne i rynek usług.

Dodaj komentarz