Po bardzo mocnym początku roku rynek mieszkaniowy wyraźnie wyhamował. Kwiecień przyniósł spadki sprzedaży nowych mieszkań w większości największych polskich miast, co pokazały badania RynkuPierwotnego.pl. Jeszcze w marcu deweloperzy notowali wyraźne ożywienie, jednak kolejny miesiąc szybko zweryfikował optymistyczne prognozy. Największe spadki sprzedaży widoczne były między innymi w Warszawie, Trójmieście oraz Łodzi. W części miast liczba sprzedanych lokali zmniejszyła się nawet o kilkanaście lub ponad 20 procent względem marca. Jednym z nielicznych wyjątków pozostawały miasta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie sprzedaż delikatnie wzrosła.
Rynek kredytowy także zwolnił
Zmiany widoczne były nie tylko po stronie deweloperów. Wyraźne ochłodzenie pojawiło się również na rynku kredytów hipotecznych. Według danych BIK-u liczba osób składających wnioski o kredyt mieszkaniowy mocno spadła względem marca.
Eksperci zwracają uwagę, że marcowe ożywienie mogło wynikać głównie z obaw kupujących przed dalszym wzrostem kosztów finansowania oraz pogorszeniem dostępności kredytów. Jan Dziekoński z portalu RynekPierwotny.pl ocenił, że kwietniowe wyniki były w dużej mierze efektem rozładowania wcześniejszego popytu i rezerwacji mieszkań dokonanych w marcu.
Deweloperzy ograniczają nową podaż mieszkań
W kwietniu zauważalne było również wolniejsze tempo wprowadzania nowych inwestycji do sprzedaży. Szczególnie mocno było to widoczne w Krakowie i Poznaniu, gdzie liczba nowych mieszkań trafiających do oferty wyraźnie się zmniejszyła. W Warszawie spadek był łagodniejszy, jednak również zauważalny.
Inaczej wyglądała sytuacja we Wrocławiu oraz w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Tam deweloperzy zwiększyli aktywność i do sprzedaży trafiło więcej nowych lokali niż miesiąc wcześniej. Pokazuje to, że sytuacja na rynku nadal pozostaje mocno zróżnicowana w zależności od regionu.
Ubywa mieszkań w najtańszym segmencie rynku
Eksperci podkreślają, że szczególnie ważne staje się to, co dzieje się w najtańszej części rynku. To właśnie dostępność tańszych lokali ma dziś ogromne znaczenie dla osób kupujących pierwsze mieszkanie. Mniejsza liczba takich ofert może dodatkowo utrudniać zakup nieruchomości, szczególnie przy wciąż wysokich kosztach kredytów hipotecznych.
W Warszawie i Poznaniu liczba mieszkań z najniższego segmentu cenowego wyraźnie się zmniejszyła. Podobne zjawisko widoczne było także w Trójmieście i Wrocławiu. Odwrotna sytuacja pojawiła się natomiast w Krakowie oraz miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie liczba najtańszych mieszkań delikatnie wzrosła. W Łodzi utrzymała się natomiast na podobnym poziomie.
Ceny mieszkań nadal pozostają wysokie
Choć sprzedaż wyraźnie spowalnia, eksperci nie mówią jeszcze o większych spadkach cen. W części miast średnie stawki nadal rosną, szczególnie w Warszawie i Poznaniu. W innych lokalizacjach ceny pozostają bardziej stabilne, jednak nadal utrzymują się na wysokim poziomie.
Sytuacja pokazuje, że rynek mieszkaniowy wszedł w etap większej ostrożności zarówno po stronie kupujących, jak i samych deweloperów. Po dynamicznym początku roku kwiecień przyniósł wyraźne wyhamowanie, które może być sygnałem bardziej spokojnych miesięcy na rynku nieruchomości.
