Czy w Polsce mamy do czynienia z bańką mieszkaniową?

Czy w Polsce mamy do czynienia z bańką mieszkaniową?

Sytuacja na polskim rynku mieszkaniowym od miesięcy przykuwa uwagę wielu osób. Są wśród nich także inwestorzy. To dla nich wysokość cen ma największe znaczenie. Niezależnie od tego, czy w grę wchodzi flipping, czyli szybki obrót mieszkaniami, czy inwestowanie w nieruchomości na dłuższy czas, bańka mieszkaniowa czy może bardziej ryzyko jej nagłego pęknięcia jest tym, co może spędzać im sen z powiek. Przyjrzyjmy się jej bliżej. Zobaczmy, czym jest i w jakich warunkach powstaje. Czym grozi pęknięcie bańki i czy w naszym kraju możemy mówić o realnym zagrożeniu?

Przerwa w długich wzrostach

Pod koniec roku ceny mieszkań spadły. To dość zaskakujące dane, ponieważ wydarzyło się tak po raz pierwszy od dziesięciu lat. Informacje przytoczone przez Biuro Maklerskie Pekao pokazują jasno, że końcówka roku wypadła pod względem sprzedaży gorzej niż przy poprzednim kwartale. Deweloperzy związani z giełdą, będący w posiadaniu około 40% mieszkań, które trafiły na rynek w sześciu największych miastach naszego kraju, sprzedali o 14% lokali mniej.

Czy może to świadczyć o pęknięciu bańki mieszkaniowej? Zdaniem większości ekspertów niekoniecznie. Ceny mieszkań rosły w ostatnich latach głównie ze względu na popyt. Wskazują na to, że za wzrostami stoją racjonalne ekonomiczne podstawy, jak na przykład wzrost kosztów związanych z pozyskaniem materiałów budowlanych. Nie można też zapominać o samej pandemii, która przyspieszyła wiele decyzji zakupowych. Wysoki standard  posiadanego mieszkania czy możliwość spędzenia wolnego czasu na działce stały się dla wielu Polaków czymś naprawdę ważnym.

Czy to bańka?

Jeśli porównać rok 2021 z poprzednim, wzrost sprzedaży wprawdzie był, ale nieznaczny. Całkowita sprzedaż wzrosła o 0,6%. Jeśli weźmiemy pod uwagę to oraz czynniki wskazywane przez analityków, rynek zachowuje się całkiem naturalnie i stabilnie. Nie jest to bańka, która zazwyczaj puchnie bardzo szybko, a za wzrostami stoją nieznane czynniki i duży szum medialny.

Co z kolei wpłynęło na wyhamowanie rynku? Kupujących z pewnością zniechęciły rosnące stopy procentowe. Przełożyło się to na mniej korzystne warunki dla kredytów hipotecznych. Najnowsze dane to raczej sygnał świadczący o uspokojeniu rynku. Czy możemy liczyć na dalsze spadki? Czas to pokaże, na razie warto dwa razy zastanowić się przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Zdaniem części komentatorów rynku sprzedaż w tym roku spadnie. Rentowność najmu przestanie być tak wysoka i będzie oznaczać zysk porównywalny do poziomu obligacji skarbowych.

Dodaj komentarz