Czy ceny mieszkań wyhamują? Wnioski z raportu PKO BP

Czy ceny mieszkań wyhamują? Wnioski z raportu PKO BP

Bank PKO BP przygotował raport o rynku nieruchomości „Puls Nieruchomości: Bańka czy nie?”. Możemy z niego wyczytać m.in., że zdolność kredytowa gospodarstw domowych znacznie się poprawiła w ciągu ostatnich kilku lat. Co za tym idzie, obciążenie budżetów domowych ratami kredytów mieszkaniowych w znacznym stopniu zmalało. Zdaniem analityków zawdzięczamy to dobrej sytuacji na rynku pracy.

Dostępność mieszkań jest wyższa niż w czasie boomu na rynku w roku 2008 i to pomimo wzrostu cen mieszkań. Z kolei wzrost cen, jaki obserwujemy od 2020 roku, jest efektem dużego popytu i niedoboru oferty. Analitycy PKO BP twierdzą, że ten trend osłabnie w ciągu dwóch najbliższych lat, a tempo wzrostu cen wyhamuje.

Ich zdaniem gospodarstwa Polaków są w tak dobrej sytuacji, że nie musimy się obecnie obawiać ani bańki, ani kryzysu. Jak możemy przeczytać w raporcie: „W latach 2012-2017 obserwowaliśmy stopniowy wzrost popytu, pobudzanego poprawiającą się dostępnością mieszkań, w konsekwencji poprawy relacji wynagrodzeń do cen mieszkań i spadku oprocentowania kredytów hipotecznych”. Zaostrzenie polityki kredytowej zapobiega bańce, co nie miało miejsca w 2008 roku. Według raportu, od 2019 roku relacja przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia do ceny metra kwadratowego mieszkania się zmniejsza. Dodatkowo od 1 lipca 2021 roku skrócony został okres, w oparciu o który wylicza się zdolność kredytową – z 30 lat do 25 lat. To hamuje popyt, jak potwierdzają gorsze dane deweloperów ze sprzedaży za trzeci kwartał 2021 roku.

Ponadto jest jeszcze jeden element, który minimalizuje ryzyko bańki, a mianowicie podwyżki stóp procentowych banku centralnego. Zdaniem analityków wyższe stopy procentowe przyhamują tempo wzrostu cen, ograniczając tym samym liczbę chętnych do odkupu mieszkania. Ma to ograniczyć „aktywność popytu spekulacyjnego” i zapobiec narastaniu bańki.

Raport przedstawia sytuację jako wręcz bardzo dobrą. Jak to się ma do galopującej inflacji i jednogłośnej praktycznie opinii niezależnych ekspertów, że działania Rady Polityki Pieniężnej nie są wystarczające w jej zwalczaniu? Ograniczone jedynie do podwyższania stóp procentowych mogą być uznane za pozorowane. Eksperci apelują, że obecna sytuacja wymaga bardziej kompleksowych aktywności.

Dodaj komentarz