Dalszy wzrost cen mieszkań – sprzedający nie chcą negocjować

Dalszy wzrost cen mieszkań – sprzedający nie chcą negocjować

W minionym roku obserwowaliśmy wyjątkowo dynamiczny wzrost cen mieszkań w Polsce. Zjawisko to osiągnęło swoje apogeum w Krakowie. Dane przedstawione w raporcie opracowanym przez Metrohouse, Credipass i branżowy portal Rynekpierwotny.pl wyraźnie wskazują na niepokojący trend, który niestety utrzymuje się również w pierwszym kwartale 2024 roku.

Stolica Małopolski wiedzie prym

Kraków, będący liderem wzrostu cen, doświadczył imponującej zwyżki o 34,5%. Na następnych lokatach w tym rankingu znalazły się Wrocław (21%), Łódź (20,7%), Warszawa (18,7%) oraz Gdańsk (15,2%). Przeliczając te liczby na konkretne kwoty, średnie ofertowe ceny mieszkań deweloperskich w Warszawie i Krakowie przekroczyły 15 tys. zł za metr kwadratowy. Wrocław i Gdańsk podążają tuż za nimi ze średnimi cenami po 13 tys. zł. Poznań z ceną wynoszącą 11,6 tys. zł oraz Łódź, z 9,9 tys. zł za metr kwadratowy, również doświadczyły znacznego wzrostu.

Co miało wpływ na coraz wyższe ceny?

W 2023 r. sprzedawcy mieszkań zdecydowanie unikali negocjacji cen, co stanowiło wyraźne odstępstwo od wcześniejszych praktyk. Wpływ na nagły wzrost cen można przypisać kilku czynnikom. Rządowy program Bezpieczny Kredyt 2% skutkował zwiększonym zainteresowaniem hipotekami, a jedynie w ostatnim kwartale poprzedniego roku udzielono kredytów na łączną kwotę 28 mld zł, co stanowiło absolutny rekord w historii naszego kraju. Jednak, od początku 2024 roku, program ten został wygaszony, co może mieć wpływ na stabilizację. Mimo wszystko obecna koalicja rządząca planuje wprowadzenie nowego, tym razem swojego sztandarowego programu pod nazwą Mieszkanie na Start, który ma ruszyć w drugiej połowie bieżącego roku. Kolejnym czynnikiem wpływającym na wzrost cen była ograniczona dostępność mieszkań, zwłaszcza nowych od deweloperów. Pandemia i rosnące stopy procentowe spowodowały zmniejszenie liczby inwestycji budowlanych, co obecnie przekłada się na brak równowagi pomiędzy podażą a popytem na rynku nieruchomości.

Wnioski

Podsumowując, pierwszy kwartał 2024 roku nie przynosi oznak poprawy na rynku mieszkaniowym. Ceny kontynuują wzrosty, szczególnie widoczne w największych miastach wojewódzkich, co oczywiście nikogo nie może dziwić. Przyszłość rynku nieruchomości w Polsce jest obecnie niepewna, a nowe programy mieszkaniowe rządzących mogą wpłynąć na długoterminową sytuację, kształtując perspektywy zarówno dla kupujących, jak i sprzedających.

Dodaj komentarz