Rynek mieszkaniowy w III kwartale 2022 r.: analiza PKO BP

Rynek mieszkaniowy w III kwartale 2022 r.: analiza PKO BP

Rynek mieszkaniowy w Polsce przechodzi ciągłe zmiany. Po długich wzrostach cen następuje moment ich stabilizacji. Analitycy zwracają uwagę na pierwsze spadki nie tylko wartości nieruchomości, ale też liczby transakcji na rynku nieruchomości. Nic w tym dziwnego. Kredytobiorcy mają coraz większe kłopoty z uzyskaniem kredytu, a pożyczki hipoteczne są coraz droższe. Właśnie te zjawiska kształtują sytuację na rynku nieruchomości w III kwartale 2022 roku. 

Trendy rynku nieruchomości w III kwartale 2022 

Choć w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2022 roku ceny nieruchomości w największych polskich miastach nie zmieniły się znacząco, specjaliści zwracają uwagę na spowolnienie wzrostu ich wartości i spadek liczby transakcji w branży mieszkaniowej. Według raportu PKO BP trendy te wyraźniej widać na rynku pierwotnym, ale wtórny reaguje na nowe trendy wolniej niż branża deweloperska. Stabilizacja cen jest naturalną konsekwencją aktualnej koniunktury. Seria podwyżek stóp procentowych i nowe rekomendacje KNF znacząco zmniejszyły możliwości kredytowe wielu Polaków.

Podaż wciąż nie zaspokaja dużych potrzeb mieszkaniowych. Wiele inwestycji jest w budowie, choć ze względu na warunki kredytowe i wymagania stawiane kredytobiorcom deweloperzy mogą mieć kłopot ze znalezieniem na nie kupców. Właśnie dlatego w najbliższych miesiącach spodziewane są  deweloperskie akcje promocyjne i przeniesienie części nowych lokali na rynek najmu. W tej gałęzi branży ceny wciąż utrzymują się na wysokim poziomie, ponieważ najemców nadal przybywa. Popyt na rynku najmu generują nie tylko osoby, których nie stać na kredyt, mieszkań szukają też uchodźcy zza wschodniej granicy. W tej sytuacji analitycy nie spodziewają się spadków cen najmu, choć są one na wysokim poziomie. 

Znaczący spadek liczby transakcji i kredytów mieszkaniowych 

Wartość nowych kredytów mieszkaniowych spadła o 20% w skali kwartał do kwartału i o niemal 40% rok do roku. Maleje nie tylko liczba wniosków kredytowych, ale i wysokość przyznawanych kredytów. W praktyce oznacza to, że przez spadek zdolności kredytowej Polakom coraz trudniej zaspokoić potrzeby mieszkaniowe za pomocą pożyczki hipotecznej. Nic więc dziwnego, że osoby te chętniej przenoszą się na rynek najmu. Podaż nowych mieszkań z pewnością nie zrównoważy sytuacji. Koszty budowy w ostatnim półroczu silnie wzrosły podnosząc ryzyko inwestycyjne, które i tak jest wysokie przez aktualną sytuację geopolityczną. 

Trendy te pogłębiają niestabilność rynku znacząco utrudniając prognozy. Bez konkretnych zmian w polityce monetarnej nie ma szans na poprawę sytuacji kredytowej Polaków. Stabilizacja cen nieruchomości będzie chwilowa, jeśli różnica między popytem a podażą mieszkań wciąż będzie tak duża. Analitycy są zgodni co do jednego. Potencjał rynku najmu wciąż jest duży, a liczba najemców nadal będzie rosła, windując ceny lub utrzymując je na stałym, wysokim poziomie.

Dodaj komentarz