Wzrost cen mieszkań szybszy niż wzrost dochodów – raport Colliers

Data opublikowania: 15 lipca 2021

Duże zainteresowanie mieszkaniami przekłada się na wzrost cen nieruchomości. W efekcie wielu młodych mieszkańców dużych europejskich miast musi odłożyć marzenie o własnych czterech kątach na później, zamiast tego decydując się na wynajem. Taki obraz rynku nieruchomości wyłania się z raportu firmy Colliers.

Rośnie popyt na mieszkania oraz ich ceny

Zainteresowanie nieruchomościami w europejskich stolicach rośnie. W dużych ośrodkach miejskich inwestować chcą nie tylko osoby prywatne, ale także fundusze, które w mieszkaniach widzą atrakcyjną lokatę środków i możliwości ich wynajmu. Tym bardziej że nieruchomości obecnie wynajmują nie tylko młodzi ludzie, ale także emeryci. Dysproporcja między podażą a popytem to natomiast bezpośrednia przyczyna wzrostu cen nieruchomości. Wraz z nimi nie rosną jednak dochody mieszkańców miast.

inwestycja w nieruchomość

belozu/bigstockphoto.com

Młodzi ludzie „pójdą na swoje” później niż ich rodzice

Nieproporcjonalnie szybki wzrost cen mieszkań do wzrostu dochodów skutkuje przede wszystkim mniejszą dostępnością mieszkań dla młodych ludzi. Jak wynika z raportu Collliers, młodzi pracujący w europejskich stolicach będą musieli dłużej wynajmować mieszkanie, niż ich rodzice i dziadkowie. Jednocześnie, mimo że wolniej niż ceny mieszkań, rosną wynagrodzenia, przez co coraz mniej osób kwalifikuje się do uzyskania pomocy socjalnej.

Średnio młodzi ludzie w europejskich krajach kupują mieszkanie w wieku 34 lat. Najszybciej udaje się to Islandczykom oraz Belgom, gdzie średnia wieku osób kupujących wynosi 27 lat. Najdłużej decyzje zakupową odkładają Szwajcarzy, którzy pierwsze mieszkanie nabywają średnio w wieku 48 lat.

Gdzie trudniej, gdzie łatwiej?

Najtrudniej mieszkanie kupić w Londynie, Paryżu, Amsterdamie, Monachium i Manchesterze. Stosunkowo przystępne ceny w stosunku do zarobków są natomiast w Warszawie. Biorąc pod uwagę średnie dochody, kupujący mają szansę kupić trzy razy więcej metrów kwadratowych nieruchomości niż w Paryżu. Jak wskazują eksperci Colliers, taka sytuacja może zachęcić zagranicznych inwestorów do zainteresowania się warszawskim rynkiem nieruchomości.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *