Prefabrykacja miała być tańszą i szybszą alternatywą dla tradycyjnej budowy. Dziś okazuje się, że przewaga cenowa właściwie zniknęła. Modelowy dom o powierzchni około 100 mkw. na obrzeżach dużej aglomeracji wraz z działką i montażem kosztuje w wersji prefabrykowanej mniej więcej 810–820 tys. zł, a postawiony metodą tradycyjną 795–810 tys. zł. Różnica jest symboliczna, a jeśli już się przechyla, to raczej na niekorzyść prefabrykatu.
Cena z katalogu to nie cena inwestycji
Głównym źródłem nieporozumień jest sposób, w jaki producenci prezentują ceny. Zwykle podają koszt samego budynku, pomijając płytę fundamentową. Tymczasem jej wykonanie kosztuje od około 29 tys. zł do nawet ponad 215 tys. zł, przy średniej sięgającej 79 tys. zł – to przeciętnie 12 proc. wartości całej inwestycji. Tak duży rozrzut wynika z wielkości budynku oraz warunków gruntowo-wodnych na działce. Po doliczeniu fundamentu średni koszt domu prefabrykowanego w stanie deweloperskim wynosi obecnie około 636 tys. zł, a mediana oscyluje wokół 604 tys. zł – wynika z analizy Extradom.pl przeprowadzonej na próbie 102 domów gotowych.
Największe różnice pomiędzy technologiami prefabrykowanymi
Co zaskakujące, rozbieżności między poszczególnymi technologiami prefabrykowanymi bywają większe niż różnica względem budowy murowanej. Najtańsze są technologie modułowe oraz prefabrykaty betonowe i keramzytobetonowe – około 5,2–5,3 tys. zł za metr kwadratowy razem z fundamentem. Technologia szkieletowa to mniej więcej 6,1 tys. zł, a prefabrykaty drewniane aż 7,3 tys. zł za metr. Dla porównania budowa tradycyjna, według danych Sekocenbudu, kosztuje obecnie około 5800 zł za metr, czyli więcej niż średnia dla prefabrykatów betonowych i modułowych.
Uwaga na cenę za metr
Wskaźnik ceny za metr bywa mylący. Wyższa stawka nie oznacza automatycznie gorszej opłacalności, bo decydują o tym standard energetyczny, poziom prefabrykacji i zakres wyposażenia. W grupie domów drewnianych jest sporo małych budynków, w których koszty stałe (fundament, instalacje, montaż) rozkładają się na mniejszą powierzchnię, co sztucznie podbija stawkę. Dlatego lepiej jest porównać konkretne projekty o zbliżonej powierzchni i standardzie, a nie średnie stawki dla całych technologii.
Czym wygrywają prefabrykaty, skoro nie ceną?
Skoro ceny się zrównały, o wyborze coraz częściej decyduje co innego niż kwota. Dom prefabrykowany powstaje w kilka miesięcy, a inwestor już na starcie zna harmonogram i zakres umowy. Budowa tradycyjna trwa od kilkunastu miesięcy do kilku lat i przez cały ten czas naraża go na wzrost cen materiałów, robocizny oraz nieprzewidziane wydatki. To właśnie ta stabilność, a nie sama cena, staje się głównym argumentem przetargowym.
Planując dom o powierzchni 100 mkw. pod dużym miastem, warto założyć wydatek rzędu 800 tys. zł – niezależnie od wybranej technologii. Jeśli producent podaje 550 tys. zł, do tej kwoty trzeba doliczyć fundament, działkę, projekt i formalności.
